niedziela, 8 lutego 2015

Sypialnia...

Uprzedzam, że dzisiejszy post będzie z serii: tasiemiec :)
Mam nadzieję, że nie zaśniecie i dotrwacie do końca :)

Udało się:))
Prawie skończyłam sypialnię....jupi:))
Nawet nie myślałam, że tak ciężko mi pójdzie.
 Naoglądałam się pięknych inspiracji, z wygodnymi, przytulnymi łóżkami,
 ale u siebie takiego efektu nie umiałam osiągnąć :(

W listopadzie przemalowałam ściany na szaro, a komodę na biało i utknęłam...KLIK

Wiedziałam, że ma być przytulnie i elegancko, a centralnym miejscem ma być łóżko.
Chciałam, aby skupiało na sobie całą uwagę, aby "zapraszało" do siebie...
Niestety to nie takie proste jak się wydaje.

Dla przypomnienia-było tak:


Całym problemem jest kolor łóżka. Gdyby było białe albo grafitowe, to nie byłoby żadnego problemu.
Albo chociaż niebieskie, granatowe, czarne????
Ale tego koloru nijak nie umiałam spiąć z tą szarością- z łączenia kolorów to ja jestem raczej słaba..

Co ja się nakombinowałam i nawydziwiałam....
Mąż tylko patrzył z politowaniem....
Nie wiedziałam jaki kolor narzuty- szara? biała? beżowa? Ale jak trafić z odpowiednim kolorem?
Kładłam na łóżko kawałki posiadanych materiałów w owych kolorach, żeby się zorientować jaki kolor będzie najlepiej pasował, ale wiadomo, że to nie to samo.
Przejrzałam wszystkie narzuty na allegro, większość internetowych sklepów i wszystkie możliwe sklepy w okolicy......i nic.
Albo za jasne, albo za ciemne, albo zbyt świecące....
No nie- były odpowiednie, piękne- tyle, że zrujnowałyby moją kieszeń :(

W końcu kupiłam okazyjnie, welurową narzutę w home&you z myślą, że w razie czego oddam.
Wydawało się, że kolor ok, przyjemna, miękka, solidna, elegancka...




Ale wyszło mdło i nijak...
Poleciałam do sklepu po wcześniej upatrzony materiał na zasłonki z nadzieją, ze ożywi i uratuje sytuację bez zwracania narzuty.




Trochę lepiej, ale to też nie było to...
Teraz okno zwracało na siebie uwagę, a łóżko nadal było nijakie. Wcale nie zapraszało do siebie...

Ale to utwierdziło mnie w przekonaniu, że wzór to dobry kierunek (bo kolorów już się bałam nowych wprowadzać)
No to zaczęłam kombinować inaczej....może zmienić kolor problematycznego łózka??



Ale w sumie łóżko mi się podoba i jestem dumna z tego, że zrobiłam je całkiem sama:)
No i pasuje do szafy, której nie zamierzam ani zmieniać, ani malować.
Więc może jednak zostawić zasłonki, nie majstrować z łóżkiem, a kupić szarą narzutę? matową???
W tej najbardziej raził mnie połysk...


Wyszło nieźle, ale ciągle mnie nie zadowalało :(
Nie śmiejcie się ze mnie proszę :( wiem, że to rozterki głupiej baby) jakby nie było wszystko jedno czym przykryć łóżko? Grunt, że się nie kurzy....
Ano nie wszystko jedno :)
W ostatnim akcie desperacji położyłam materiał na zasłonki na łóżku i.........mam!!! 

Nareszcie wszystko zaczynało się układać w całość.
Oddałam welurową narzutę, dokupiłam szarej bawełny i watolinę  do środka i tak z zasłonki uszyłam narzutę :) Zajęło mi to dwa dni i  niemiłosiernie bolały mnie ręce od przerzucania takiego gabarytu pod maszyną...(narzuta ma 260x260cm)




Nocnym lampkom uszyłam nowe białe abażury.


Uszyłam też nową białą pościel z szarą lamówką i poduchy w szary szewron.



A stoliczek dostał złote ramki....





Pasują do złotego wazonu...



Chciałabym jeszcze zmienić uchwyty w komodzie, mam kilka typów-
 nie wiem jeszcze, które ostatecznie wybiorę.
 Zakupiłam też na aukcji fajne szare, aksamitne zasłony- czekam na przesyłkę :)
Zobaczymy, czy wtedy nie będzie tej szarości aż nadto.
Więc będzie rozterek ciąg dalszy :-)

Mam nadzieję, że was nie zanudziłam i że dotrwał ktoś do końca moich wywodów :)


Jestem ciekawa waszych opinii ?
Czy spodoba się wam moja wersja sypialni?
 Narzuta w kwiaty???
Teraz modne są wzory graficzne, ale wydawały mi się trochę zbyt agresywne do sypialni.
Wydaje mi się, że kolory kwiatów spinają całe wnętrze i łączą wszystko w całość.





Czy to łóżko zachęca, aby do niego wskoczyć?
Piszcie śmiało. czekam na szczere komentarze, bez słodzenia.
 Nie każdemu musi się podobać to co mnie :)

Miłej niedzieli









17 komentarzy:

  1. Aniu! Jestem zachwycona. Ostatnia wersja jest najlepsza. Ja bym jeszcze dodała jakiś mięciusi i dywanik:-) Szalenie podoba mi się pościel z lamówką i poduchy-szyjesz też na zamówienie?:-) Połączenie szarości ze złotem to strzał w 10! Kiedyś uważałam, że to niezbyt trafne a teraz szaleję na tym punkcie:-) chyba za dużo katalogów się naoglądałam:-) Jest PRZEUROCZO. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Też chciałabym dywaniki, bardzo mi brakuje miękkości i ciepła pod stopami, ale niestety i mąż i córka są uczuleni na kurz, więc puszysty dywanik w sypialni raczej odpada. Tkaniny są, ale staram się żeby były w miarę gładkie i nie łapały kurzu. Z tego też powodu nie wiem czy odważę się zawiesić aksamitne zasłony czy powędrują gdzie indziej. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. A co do szycia na zamówienie- oczywiście istnieje taka opcja. Pościel, zasłony, poduszki czy nawet narzuta na łóżko- nie ma problemu :))

      Usuń
    3. Kochana, w takim razie pewnie się zgłoszę:-) Buźka

      Usuń
  2. Wyszło z klasą, elegancko, jasno i bardzo zachęcająco :) W miarę jak czytałam posta rósł we mnie niepokój... "chyba nie zostawiła tej narzuty z home&you? proszę nie....." Ufff! Ten wzór z zasłonek to najlepsza decyzja, piękna pościel. No i całkowicie popieram moją przedmówczynię, zdecydowanie przydałby się puchate dywaniki po obu stronach łóżka, co by stopom co rano było miło wstawać.

    Pozdrawiam niedzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madziu :) (budowałam napięcie, ha ha ha :)) A serio- często tak mam, że w sklepie coś wydaje mi się idealne i ładne, a po przyniesieniu do domu mój entuzjazm opada. Dobrze, że mogłam tę narzutę oddać bez problemu. Widziałam jeszcze kilka innych ładnych, ale w tych sklepach nie przyjmowano zwrotów, więc wolałam nie ryzykować- zbyt wielki koszt porażki :)

      Usuń
    2. Ja też tak mam dość często. Tak samo z ciuchami, jak się przymierzy w domu to już nagle inaczej wyglądają ;) Dobrze, że większość sklepów jednak pozwala na zwrot i tak zwane "ochłonięcie". Ja swojego czasu oglądałam te narzuty w Home&You prawie codziennie, ale jakoś z żadną ostatnie nie chciałam pójść do łóżka.

      Miłego dnia! ( u mnie na zmianę słonecznie i pada śnieg!)

      Usuń
  3. jestem pod wrażeniem wytrwałości! Sama wiem jak to jest gdy się chce coś zmienić i nic nie wychodzi, przerabiałam to pół roku temu z moim łóżkiem i kolorem ścian za nim. Nic kompletnie nie pasowało a gdy już coś w sklepie się zobaczyło to po dłuższym zastanowieniu wcale nie pasowało do wnętrza. U ciebie warto było trochę się namęczyć bo narzuta w kwiaty idealnie współgra z kolorystyka łóżka co przyznam ze jest to fajny kolor ale trudny do łączenia. U ciebie wyszło niesamowicie! Oby więcej takich udanych przemian!

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne :) Oj namęczyłam się, to fakt. Miałam momenty zwątpienia i chociaż wiedziałam, że prędzej czy później trafie na właściwe rozwiązanie to męczyło mnie to ciągłe niezdecydowanie. Bo niby wszystko teraz jest na wyciągnięcie ręki, ale jeszcze trzeba mieć nie lada wyobraźnię, żeby wszystko z sobą zgrać.Tej umiejętności trochę mi brakuje. Pomalować-ok, przykręcić, oszlifować, przerobić-ok. Ale łączenie wzorów i kolorów to trudna sztuka.
      Masz bardzo smakowitego bloga :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie ! wyszło Ci pięknie <3 jedynie co ja bym zmieniała moje szczere zdanie to ramę łózka na białą lub szarą... ale ogólnie świetnie <3

    http://homemlove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiałam, ale ostatecznie postanowiłam, że na dzień dzisiejszy łóżko zostanie jakie jest. Zbyt dużo pracy włożyłam w jego zrobienie :) Ale nie mówię- nie. Może kiedyś...

      Usuń
    2. Bo to tobie ma się podobać ;-) na prawdę świetna robota :-)

      Usuń
  6. Piękna ta ranka z imionami ze scrabbli, bardzo pomysłowa! A sypialnia przytulna. Pospałby;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Ramkę dostaliśmy od córek na rocznicę ślubu :)

      Usuń
  7. Strzał w dziesiątkę z ta zasłoną na łóżku - piękna sypialnia :)
    A ramka z scrabble - boska! Pomysł zapisałam i już szukam miejsca, gdzie go umieścić u siebie!
    Zaprasza - jest już pierwszy post...
    http://bialymalydomek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Już zaglądam do ciebie :))

      Usuń